piątek, 9 lipca 2010

hello ! :)

Ponieważ pojawiła się niebywale przyjemna sposobność (czyt. WAKACJE! WAKACJE! WAKACJE!) do tego, by wykorzystywać swój czas wolny w sposób dowolny, i ponieważ nosiłam w sobie ten zamiar od prawie roku, to postanowiłam założyć bloga :). Będzie szafiarsko, trochę "urodowo" i (mam nadzieję) inspirująco.

I by nie zostawiać tej notki takiej nijakiej to przejdę od razu do pierwszego outfit'u.

Pierwszy tydzień tegorocznych wakacji spędziłam we Włoszech gdzie oprócz opalenizny zdołałam wyprodukować sporo zdjęć, którymi się tu podzielę. Pierwszy zestaw jest subiektywnie najgorszy ze wszystkich które tu pokażę, ponieważ to w nim przebyłam dłuugą drogę do Italii (jechałam, niestety, samochodem) i dlatego stawiałam przede wszystkim na wygodę. Kombinezon (tak, to kombinezon :)) kupiłam w SH za 2 zł i właściwie sama nie wiem czy jest ładny (w innym zestawieniu możecie go obejrzeć tutaj ), ale komfort noszenia przyćmiewa wszelkie jego wady.



kombinezon - sh 2 zł
sweter - sh 2 zł
baleriny - Deichmann
opaska na oczy - Flo



plener - na tle austriackiego kasyna o 2 w nocy, haha ;D

I jeszcze kilka rad na temat makijażu w podróży.

Jeśli jedziemy gdzieś daleko to nie ma co się łudzić, że wysiądziemy z naszego wehikułu piękne i świeże z rozpromienioną cerą. Z pewnością będziemy zmęczone i odbije się to na naszym wyglądzie, dlatego najgorsze co możemy zrobić to nałożyć grubą warstwę makijażu. Najlepiej nie malujmy się wcale (a do torebki zapakujmy chusteczki odświeżające, tonik lub wodę termalną w spreju, pomadkę ochronną i okulary), a jeśli musimy to niech makijaż będzie jak najlżejszy. Więc zastępujemy ciężki fluid kremem koloryzującym, a tusz odżywką do rzęs. Wzdłuż górnej linii rzęs możemy namalować brązową wodoodporną kredką cienką linię i delikatnie rozetrzeć ją patyczkiem higienicznym, co doda oczom wyrazu i będzie wyglądało naturalnie. Usta malujemy zwykłą ochronną pomadką, a jeśli chcemy podkreślić policzki to lekko je szczypiemy (poważnie, to działa! ;D), przed każdym, powiedzmy, postojem ;).

Kosmetyki przydatne do makijażu w podróży (w niewygórowanych cenach, bo głównie takich używam):

- Delia mineral velvet skin mineralny fluid nawilżająco korygujący - 12 zl, bardzo lekki, świetnie wyrównuje koloryt skóry i długo się utrzymuje, często stosuję go jako bazę
- My secret lash & brow repair, odżywka do rzęs - 8 zł, dość ładnie wywija rzęsy i naprawdę dobrze odżywia (moje są dzięki niej grubsze i błyszczące)
- Essence, Longlasting Eye, kredka do oczu - 5 zł, baaaardzo trwała
- Nivea. Med Protection, pomadka ochronna - 9 zł, mam nową wersję - dobrze nawilża i posiada filtry

I jeszcze link do filmiku, na którym moja ulubiona "youtubowa" makijażystka prezentuje makijaż w samolocie -> TU

I to wszystko, pa! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz