Sukienkę dostałam od koleżanki w dzień wyjazdu do Włoch. Spodobał mi się wzór…
…i jakoś upchałam ją do torby.
Jednak jej prawdziwe walory odkryłam dopiero po założeniu – świetny materiał, wakacyjna długość ;) i odsłonięte plecy to jej główne atuty.
Choć solo też wygląda fajnie to postanowiłam połączyć ją z dodatkami: zegarkiem na łańcuszku (szukałam takiego od dawna, trudno opisać moją radość na słowa babci: "zobacz co znalazłam w domu, może ci się przyda?), gobelinową torebką i paskiem oraz butami w podobnym kolorze.
Sukienka – prezent
Zegarek – prezent
Torebka - SH, 5 zł
Sandały - Deichmann
A pod spodem... strój kąpielowy z Mohito (góra 24,90 zł, dół 39,90 zł %). Ogólnie polecam stroje w tym sklepie, widziałam tam co najmniej 5 wzorów, które mnie zachwyciły, a teraz są przecenione... :)
I na koniec jeszcze coś o makijażu.
Jak widać nie ma go zbyt dużo... lekki podkład, odżywka do rzęs i brzoskwiniowa szminka.To tzw. nude look w wersji b. uproszczonej (bo nie bawiłam się w cieniowanie twarzy i oczu), czyli makijaż praktycznie niewidoczny, ale wydobywający atuty, a skrywający wady.
Jest to chyba najtrudniejszy z popularnych makijaży, bo niełatwo umalować się tak, by nie było tego widać, przy użyciu takiej ilości kosmetyków jakich nude look wymaga. Bo nie obejdzie się bez korektora, fluidu, pudru sypkiego, rozświetlacza, bronzera i rożu. Dodatkowo przyda się paleta cieni w naturalnych odcieniach (beże, brązy), brązowy tusz i cielista pomadka. Kolejną utrudnieniem jest konieczność umiejętnego posługiwania się pędzlami do makijażu. Jednak efekt wart jest pracy, ponieważ to ogromna satysfakcja być piękną wyglądając na nieumalowaną ;).
Inspiracje możecie znaleźć tu, tu, tu, tu, tu i tu.
I jeszcze bardzo fajny tutorial (tylko rzęsy mi się nie podobają ;)), tyle, że po niemiecku -> PROSZĘ :)
A jeśli stawiacie na naturalny look, ale nie chce Wam się męczyć, to radzę zrobić to co ja: nałożyć lekki podkład, rzęsy podkreślić odżywka, a usta naturalną szminką (można nią także ożywić policzki). A jeśli macie trochę więcej czasu, to możecie zaznaczyć zewnętrzny kącik oka brązowym cieniem i wytuszować rzęsy. To wystarczy :). Choć efekt nie będzie taki jak przy pełnym nude look'u to z pewnością będzie zadowalający, no i nie napracujecie się za bardzo ;).
Mały bonus: jeśli chcecie, by Wasz nude look wpisywał się w obecnie panujące trendy rozświetlijcie mocno (korektorem lub cieniem) wewnętrzny kącik oka.
I jeszcze mała uwaga dla tych, którzy uważają, że nude look jest już passe (bo faktycznie najbardziej tredny był w poprzednim sezonie): moim zdaniem naturalny wygląd zawsze jest na topie i sprawdza się w każdej sytuacji, a często wygląda znacznie lepiej niż mocny i nieumiejętnie wykonany makijaż.
I to wszystko :) pa! :)
oo widzę kolejna szafiareczka.
OdpowiedzUsuń